środa, 22 lutego 2012

Powroty.

Nie zagladalam tu dobrych pare miesiecy. Zaluje i postanawiam poprawe.

Duzo sie ostatnio w naszym zyciu dzieje. Realizuje sie w koncu nasze najwieksze marzenie - o wlasnym Domu. Jestesmy wlasnie w trakcie kupowania mieszkania i zyjemy jak na szpilkach, w stresie.
Na poczatku stycznia poszlismy obejrzec ladne, trzypokojowe mieszkanie o fantastycznej lokalizacji i od razu postanowlismy, ze kupujemy. Wszystko szlo gladko i sprawnie, od zaakceptowania naszej oferty przez sprzedajacego po przyznanie nam kredytu. Az do teraz..niestety ciagle czekamy na pewne wazne informacje, bez ktorych mieszkania nie kupimy. Widocznie nic nie moze odbyc sie ladnie i bez bolu :)
Cos sie musi szybko ruszyc, bo to oczekiwanie niedlugo mnie zje.

1 komentarze:

  1. Witaj Izuniu!
    Najgorsze to właśnie to oczekiwanie! Będzie dobrze,trzymam kciuki!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń